<?xml version="1.0" encoding="utf-8"?><rss version="2.0" xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom">
	<channel>
		<atom:link href="http://www.janzpatmos.pl/blog/x5feed.php" rel="self" type="application/rss+xml" />
		<title><![CDATA[Poranne medytacje]]></title>
		<link>http://www.janzpatmos.pl/blog/</link>
		<description><![CDATA[]]></description>
		<language>PL</language>
		<lastBuildDate>Thu, 02 Jun 2011 11:56:18 +0200</lastBuildDate>
		<generator>Incomedia WebSite X5 Professional</generator>
		<item>
			<title><![CDATA[Nab brzegiem]]></title>
			<author><![CDATA[Kazistas]]></author>
			<category domain="http://www.janzpatmos.pl/blog/index.php?category=po_otwarciu"><![CDATA[po otwarciu]]></category>
			<category>imblog</category>
			<description><![CDATA[<div id="imBlogPost_gl1"><p style="text-align: left;"><span class="ff0 fs20">Spotkasz Go nad jeziorem<br />pełnym miłosierdzia<br />To jest Pan<br />szepnie Ci na ucho<br />Umiłowany Uczeń<br />Żar ogniska<br />ogień miłości<br />zapach chleba<br />smak pieczonej ryby<br />tuż na brzegu<br />I poniesie się echem<br />po kryształowej tafli wody<br />Jego Pokój<br />od brzegu mego serca<br />do brzegu twego<br />między nami a Nim<br /></span><span class="ff0 fs20"><br /></span></p></div>]]></description>
			<pubDate>Thu, 02 Jun 2011 09:56:18 GMT</pubDate>
			<link>http://www.janzpatmos.pl/blog/?id=gl1</link>
			<guid isPermaLink="false">http://www.janzpatmos.pl/blog/rss/gl1</guid>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Rzeka]]></title>
			<author><![CDATA[Kazistas]]></author>
			<category domain="http://www.janzpatmos.pl/blog/index.php?category=po_otwarciu"><![CDATA[po otwarciu]]></category>
			<category>imblog</category>
			<description><![CDATA[<div id="imBlogPost_oa1"><p style="text-align: left;"><span class="ff0 fs20">Rzeka mego życia czasem wzbiera po brzegi<br />wypełnia się wieloma wątkami<br />przeplata warkocze <br />tajemnic radosnych<br />i bólu starodawnego ukąszenia<br />niech wciągnie mnie na nowo wir Miłosierdzia<br />wypłynę na brzegu odkupienia<br />wpatrzony w Światło Bez Zachodu</span><span class="ff0 fs20"><br /></span></p></div>]]></description>
			<pubDate>Sat, 23 Apr 2011 09:37:18 GMT</pubDate>
			<link>http://www.janzpatmos.pl/blog/?id=oa1</link>
			<guid isPermaLink="false">http://www.janzpatmos.pl/blog/rss/oa1</guid>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Wchłanianie wieczości]]></title>
			<author><![CDATA[Kazistas]]></author>
			<category domain="http://www.janzpatmos.pl/blog/index.php?category=po_otwarciu"><![CDATA[po otwarciu]]></category>
			<category>imblog</category>
			<description><![CDATA[<div id="imBlogPost_qp0"><p style="text-align: left;"><span class="ff0 fs20">W wieczność wchłania się <br />musnięcie skrzydeł motyla<br />w nieskończoność przenika<br />młodziutka biel kwitnących wiśni<br />W tej chwili wszystko staje się<br />Nurtem ciszy zdąża do Pełni<br />Szczęśliwe oczy, które to widzą<br />Spełnione serce, które to oddaje</span><span class="ff0 fs20"><br /></span></p></div>]]></description>
			<pubDate>Sat, 23 Apr 2011 09:33:34 GMT</pubDate>
			<link>http://www.janzpatmos.pl/blog/?id=qp0</link>
			<guid isPermaLink="false">http://www.janzpatmos.pl/blog/rss/qp0</guid>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Cisza Wielkiej Soboty]]></title>
			<author><![CDATA[Kazistas]]></author>
			<category domain="http://www.janzpatmos.pl/blog/index.php?category=po_otwarciu"><![CDATA[po otwarciu]]></category>
			<category>imblog</category>
			<description><![CDATA[<div id="imBlogPost_fl0"><p style="text-align: left;"><span class="ff0 fs20">Cisza adoruje Najświętszy Sakrament<br />Miłość z łzą aloesu czeka w ogrodzie<br />Mirrowe tęsknoty uciszają niebo i ziemię<br />Kamień już drży pod naporem nadziei<br />Ziarno kiełkuje eksplozją życia</span><span class="ff0 fs20"><br /></span></p></div>]]></description>
			<pubDate>Sat, 23 Apr 2011 09:24:16 GMT</pubDate>
			<link>http://www.janzpatmos.pl/blog/?id=fl0</link>
			<guid isPermaLink="false">http://www.janzpatmos.pl/blog/rss/fl0</guid>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Kamień]]></title>
			<author><![CDATA[Kazek]]></author>
			<category domain="http://www.janzpatmos.pl/blog/index.php?category=quadragesima"><![CDATA[quadragesima]]></category>
			<category>imblog</category>
			<description><![CDATA[<div id="imBlogPost_ty6"><p style="text-align: left;"><span class="ff0 fs20">Kamień z kuszenia być może uległ erozji, ale wciąż rozrasta się w wyobraźni kuszonych umysłów, zaplątanych w majaczenie władzy, w nieznośne nienasycenie posiadania, w rozgorączkowane przeliczanie. Jeśli nie oddasz pokłonu Bogu to potkniesz się dotkliwie o ten sam kamień bez życia. Upadniesz na twarz tyle tylko czy upokorzony przed Oszczercą, czy pokorny przed Bogiem.</span><span class="ff0 fs20"><br /></span></p></div>]]></description>
			<pubDate>Sun, 21 Feb 2010 10:26:33 GMT</pubDate>
			<link>http://www.janzpatmos.pl/blog/?id=ty6</link>
			<guid isPermaLink="false">http://www.janzpatmos.pl/blog/rss/ty6</guid>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Przed świtem]]></title>
			<author><![CDATA[Kazek]]></author>
			<category domain="http://www.janzpatmos.pl/blog/index.php?category=free_time"><![CDATA[free time]]></category>
			<category>imblog</category>
			<description><![CDATA[<div id="imBlogPost_mz4"><p style="text-align: left;"><span class="ff0 fs20">Stają się znak za znakiem<br />nieskończony ciąg<br />Odcienie nocy i dni na twojej Twarzy<br />Do okna zagląda wypolerowana cisza<br />Falują sny na ostatnich zasłonach nocy<br />Na dworcu nikt nie czeka<br />Po ulicach przemyka świt<br />Gwiazdy milkną po nocnych orbitach<br />wtapiają się w atrament kosmosu<br />Znikomość mych myśli<br />Drżą w chłodzie poranka<br />Zagubione stają w progu<br />Tego Który jest, Który Był i Który Przychodzi</span><span class="ff0 fs20"><br /></span></p></div>]]></description>
			<pubDate>Mon, 01 Feb 2010 15:46:43 GMT</pubDate>
			<link>http://www.janzpatmos.pl/blog/?id=mz4</link>
			<guid isPermaLink="false">http://www.janzpatmos.pl/blog/rss/mz4</guid>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Na progu]]></title>
			<author><![CDATA[Kazek]]></author>
			<category domain="http://www.janzpatmos.pl/blog/index.php?category=free_time"><![CDATA[free time]]></category>
			<category>imblog</category>
			<description><![CDATA[<div id="imBlogPost_ic8"><p style="text-align: left;"><span class="ff0 fs20">Na progu roku<br />Wszystkie zadumy przybiegły na próg 2010<br />Ubrane w szale żali, <br />w suknie i fraki wdzięczości<br />w kapelusze nadziei<br />w buty wszystkich nowych dróg<br />nie odsyłaj ich z kwitkiem parkingowym za cały rok<br />lecz poprowadź je w katedry modlitw,<br />niech się odnajdą wśród pejzaży błogosławieństw<br /><br />Pytam się moich myśli i pragnień: gdzie mieszkacie? Czy we wspomieniach zapachów z dzieciństwa, gdy w głowie się kręciło od kwitnącego jaśminu? Czy przebywacie w cieniu alei starych lip? Czy w niepewności i drżeniu pierwszej miłości, która biagała po łąkach strącając dmuchawce? A może w czerwcowym południu utopionym w słońcu, koncertach pasikoników, brzęczeniu pszczół, aromacie żywicy zranionej sosny? Czy mieszkacie w przeszłości? Wiem - wasze drzwi otwierają się do wczoraj, do przedwczoraj i skrzypią cicho, bo wszystko co było, mieszka w aksamitnej ciszy. <br />Tymczasem, na krawędzi mego &quot;teraz&quot; zjawia się ta chwila, która już teraz przekształca się w nowe &quot;teraz&quot;. Oto jestem. Słyszę jak pulsuje mi w głowie krew. Głęboki oddech rozjaśnia spojrzenie w głąb tego, co nazywam &quot;dziś&quot;. Moje dziś próbuje nadążać za biegiem chwil. Siedzę tu i teraz, czytam tu i teraz. Może więc mieszkam między klamrą wspomnień a klamrą nadziei. Między tym, co było a tym, co będzie. I jedno i drugie wymyka się z moich rąk. <br />A może mieszkacie w domu jutra, chodzicie po ulicach tęsknot albo obaw? Może snujecie plany albo już je zamykacie, bo czasu coraz mniej? Przecież to, co pierwsze w samym jądrze pomysłu, stanie się kiedyś w spełnieniu. A może moje myśli i tęsknoty jeszcze nie odważyły się pragnąć pełni szczęścia, może brak im jeszcze odwagi. Może potrzeba im jeszcze tego blasku nadziei, który wstanie wraz ze słońcem nowego dnia, który sam o siebie się zatroszczy. <br />Kahil Gibran, libański poeta pisał:<br />&quot;A jeśli już wasze myśli muszą mierzyć czas porami roku, <br />sprawcie aby każdy sezon <br />ogarniał sobą wszystkie pozostałe sezony,<br /> i niech teraźniejszość obejmie przeszłość <br />swoją pamięcią a przyszłość swoją tęsknotą&quot;. <br /></span><span class="ff0 fs20"><br /></span></p></div>]]></description>
			<pubDate>Tue, 05 Jan 2010 20:20:14 GMT</pubDate>
			<link>http://www.janzpatmos.pl/blog/?id=ic8</link>
			<guid isPermaLink="false">http://www.janzpatmos.pl/blog/rss/ic8</guid>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Pełnia]]></title>
			<author><![CDATA[Kazek]]></author>
			<category domain="http://www.janzpatmos.pl/blog/index.php?category=free_time"><![CDATA[free time]]></category>
			<category>imblog</category>
			<description><![CDATA[<div id="imBlogPost_sd3"><p style="text-align: left;"><span class="ff0 fs20">Mieszkanie pełni. Ze strony Chrystusa nie ma ograniczeń. Ja gdy daję zawsze dają jakąś część z siebie, ze swojego. On gdy daje, obdarza w pełni. Całe Jego życie należy do mnie. Daje mi pełnię Bożego życia. Pełnia Chrystusa. <i><b>Z Jego pełności wszyscyśmy otrzymali, łaskę po łasce</b></i>. <span class="cf3">Jana 1:16 </span></span><span class="ff0 fs20">Pełnia Kościoła, którego On jes Głową. Pełnia czasu, Tego Który Jest, i Który Był i Który Przychodzi. Pełnia wszechświata. Bo wziął ciało z prochu ziemi powstałe, przemienił chleb i wino które czerpały z bogactw ziemi, wody, powietrza i ognia słońca. </span><span class="ff0 fs20"><br /></span></p></div>]]></description>
			<pubDate>Thu, 12 Nov 2009 13:29:14 GMT</pubDate>
			<link>http://www.janzpatmos.pl/blog/?id=sd3</link>
			<guid isPermaLink="false">http://www.janzpatmos.pl/blog/rss/sd3</guid>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Nieśmiertelność]]></title>
			<author><![CDATA[Kazek]]></author>
			<category domain="http://www.janzpatmos.pl/blog/index.php?category=free_time"><![CDATA[free time]]></category>
			<category>imblog</category>
			<description><![CDATA[<div id="imBlogPost_rl1"><p style="text-align: left;"><span class="ff0 fs20">Eucharystia wprowadza w komnatę nieśmiertelności. Ten, kto nosi w sobie <b>Zwycięzcę śmierci </b>już teraz jest wolny od jej panowania. Od tej pory gsgy przyjmie nas <b>Dawca Życia</b> nasza śmierć staje się Paschą. Lampa Najświętszego Sakramentu płonie w moim wnętrzu. I kiedy przyjdzie Oblubieniec nie będzie zaskoczenia. <br /><i><b>Kto spożywa moje Ciało i pije moją Krew, ma życie wieczne.</b></i> <span class="cf3">Jana 6:54 </span></span><span class="ff0 fs20"><br /></span></p></div>]]></description>
			<pubDate>Mon, 09 Nov 2009 12:57:35 GMT</pubDate>
			<link>http://www.janzpatmos.pl/blog/?id=rl1</link>
			<guid isPermaLink="false">http://www.janzpatmos.pl/blog/rss/rl1</guid>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Przebóstwienie]]></title>
			<author><![CDATA[Kazek]]></author>
			<category domain="http://www.janzpatmos.pl/blog/index.php?category=free_time"><![CDATA[free time]]></category>
			<category>imblog</category>
			<description><![CDATA[<div id="imBlogPost_tz6"><p style="text-align: left;"><span class="ff0 fs20">Komnata przebóstwienia. Eucharystia sprawia, że stajemy się synami w Synu. Ilekroć Ojciec, kóry jest w niebie patrzy na mnie, czyni to oczami Jednorodzonego Syna, rozpoznaje mnie w miłości Syna. Miłość tę objawia nadal w każdej Eucharystii. Skutkiem właściwym Eucharystii jest to, że człowieka przemienia w &nbsp;Boga - przebóstwienie.<br /><i><b>Wszystkim tym którzy Je przyjęli, dało moc, aby się stali dziećmi Bożymi.</b></i> Jana 1:12</span><span class="ff0 fs20"><br /></span></p></div>]]></description>
			<pubDate>Mon, 26 Oct 2009 07:03:33 GMT</pubDate>
			<link>http://www.janzpatmos.pl/blog/?id=tz6</link>
			<guid isPermaLink="false">http://www.janzpatmos.pl/blog/rss/tz6</guid>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Przemienienie]]></title>
			<author><![CDATA[Kazek]]></author>
			<category domain="http://www.janzpatmos.pl/blog/index.php?category=free_time"><![CDATA[free time]]></category>
			<category>imblog</category>
			<description><![CDATA[<div id="imBlogPost_kp2"><p style="text-align: left;"><span class="ff0 fs20"><b>Zjednoczenie przemieniające.</b> Cielesność jest czynikiem, który oddziela nas od wszystkiego innego materialnego. Chrystus w Eucharystii zburzył mur oddzielający. Ciało stało się środkiem najpełniejszego zjednoczenia. Zjednoczenie, które mnie przemienia w Niego. <i><b>Teraz już nie ja żyję ale żyje we mnie Chrystus.</b></i> <span class="cf3">Galatów 2:20 </span></span><span class="ff0 fs20">Ciemność przemieniona w światło. Samotność we wspólnotę. Przekleństwo w błogosławieństwo. Głupota w mądrość. Głód w nasycenie. Pragnienie w upojenie. Lęk w zaufanie. <br /><i><b>Kto spożywa moje Ciało i pije Krew moją, trwa we Mnie, a Ja w nim.</b></i> <span class="cf3">Jan 6:56 </span></span><span class="ff0 fs20"><br /></span></p></div>]]></description>
			<pubDate>Sun, 18 Oct 2009 09:52:47 GMT</pubDate>
			<link>http://www.janzpatmos.pl/blog/?id=kp2</link>
			<guid isPermaLink="false">http://www.janzpatmos.pl/blog/rss/kp2</guid>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Cenaculum]]></title>
			<author><![CDATA[Kazek]]></author>
			<category domain="http://www.janzpatmos.pl/blog/index.php?category=free_time"><![CDATA[free time]]></category>
			<category>imblog</category>
			<description><![CDATA[<div id="imBlogPost_ah9"><p style="text-align: left;"><span class="ff0 fs20"><b>Zjednoczenie w tajemnicy &quot;wcielenia&quot;.</b> On otworzył drzwi swego mieszkania, komnaty a teraz daje swoje Ciało. Nie tylko zasiadam przy jednym stole ale dokonuje się &nbsp;jeszcze więcej. On przyjmuje moje ciało. Zawsze się zastanawiam kto tu kogo przyjmuje. Mówimy - przyjąłem Komunię świętą; lecz przede wszyskim On mnie też przyjmuje. <i><b>Ciało jest dla Pana a Pan dla ciała.</b></i> <span class="cf3">1 Koryntian 6:13 </span></span><span class="ff0 fs20">Stajemy się tym samym Ciałem. <i>Nic już nie może przetrwać, nic nie może być wprowadzone w nasze ciało, kiedy Chrystus napełnia je swoją obecnością, kiedy zajmuje głębię naszego serca i zewsząd nas ogarnia</i>. <span class="cf4">(Mikołaj Kabasilas) </span></span><span class="ff0 fs20">Eucharystia sprawia, że On wciela się w mnie a ja w Niego.<br /><i><b>A Słowo Ciałem się stało i zmieszkało między nami.</b></i> <span class="cf3">Jana 1:14 </span></span><span class="ff0 fs20"><br /></span></p></div>]]></description>
			<pubDate>Fri, 16 Oct 2009 06:37:59 GMT</pubDate>
			<link>http://www.janzpatmos.pl/blog/?id=ah9</link>
			<guid isPermaLink="false">http://www.janzpatmos.pl/blog/rss/ah9</guid>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[7 komnat]]></title>
			<author><![CDATA[Kazek]]></author>
			<category domain="http://www.janzpatmos.pl/blog/index.php?category=free_time"><![CDATA[free time]]></category>
			<category>imblog</category>
			<description><![CDATA[<div id="imBlogPost_va6"><p style="text-align: left;"><span class="ff0 fs20"><b>Zjednoczenie we wzajemnym zamieszkiwaniu</b>. On we mnie a ja w Nim. Podwójne obdarowanie. Podwójna obecność. Eucharystia urzeczywistnia, sprawia że realnie dokonują się, spełniaja słowa o tym <i><b>że jesteśmy współobywatelami świętych i domownikami Boga</b></i>. <span class="cf3">Efezjan 2:19 </span></span><span class="ff0 fs20">To zamieszkiwanie jest jednocześnie i duchowe i cielesne. Chrystus cały we mnie mieszka i ja cały mieszkam w Nim. <br /><i><b>Niewolnik nie pozostaje w domu na zawsze tylko syn pozostaje na zawsze</b></i>. <span class="cf3">Jana 8:35 </span></span><span class="ff0 fs20"><br /></span></p></div>]]></description>
			<pubDate>Thu, 15 Oct 2009 06:27:13 GMT</pubDate>
			<link>http://www.janzpatmos.pl/blog/?id=va6</link>
			<guid isPermaLink="false">http://www.janzpatmos.pl/blog/rss/va6</guid>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Teoria chaosu]]></title>
			<author><![CDATA[Kazek]]></author>
			<category domain="http://www.janzpatmos.pl/blog/index.php?category=free_time"><![CDATA[free time]]></category>
			<category>imblog</category>
			<description><![CDATA[<div id="imBlogPost_pf3"><p style="text-align: left;"><span class="ff0 fs20">Od rana przez prostokąt mojego okna obserwuję quasi chaotyczny ruch niezliczonych śnieżynek. Czy to nie za wcześnie na pierwszy śnieg. Myśli biegają chaotycznie po głowie próbują dogonić ten nieustanny ruch. Wiatr hula, targa za czupryny zdziwione sosny. Ten lokalny chaos wpisuje się w globalny kosmos - porządek. <i>Ty sprawiasz, że zmieniają się pory roku</i>. <br /><i><b>On daje śnieg niby wełnę, a szron jak popiół rozsiewa.</b></i> <span class="cf3">Psalm 147:16 </span></span><span class="ff0 fs20"><br /></span></p></div>]]></description>
			<pubDate>Wed, 14 Oct 2009 06:42:13 GMT</pubDate>
			<link>http://www.janzpatmos.pl/blog/?id=pf3</link>
			<guid isPermaLink="false">http://www.janzpatmos.pl/blog/rss/pf3</guid>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Znaki]]></title>
			<author><![CDATA[Kazek]]></author>
			<category domain="http://www.janzpatmos.pl/blog/index.php?category=free_time"><![CDATA[free time]]></category>
			<category>imblog</category>
			<description><![CDATA[<div id="imBlogPost_mr3"><p style="text-align: left;"><span class="ff0 fs20">Oznakowanie dróg do nieba zwykle Bóg dokonuje przy pomocy osób. Jonasz stał się żywym znakiem. Zwykłe znaki tzn naturalne czy umowne są martwe. Każdy,kto został zanurzony w śmierć i zmartwychwstanie Chrystusa staje się naznaczony, namaszczony. Ten znak nawet trwa po śmierci. Pierwszy Kanon zawiera w sobie modlitwę za zmarłych: <i>Pamietaj, Boże, o swoich sługach i służebnicach, kórzy przed nami odeszli ze znakiem wiary i śpią w pokoju. </i> <br /><i><b>Jak bowiem Jonasz był znakiem dla mieszkańców Niniwy, tak będzie Syn Człowieczy dla tego plemienia.</b></i> <span class="cf3">Łukasz 11:30 </span></span><span class="ff0 fs20"><br /></span></p></div>]]></description>
			<pubDate>Mon, 12 Oct 2009 06:20:09 GMT</pubDate>
			<link>http://www.janzpatmos.pl/blog/?id=mr3</link>
			<guid isPermaLink="false">http://www.janzpatmos.pl/blog/rss/mr3</guid>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Istnienie i życie]]></title>
			<author><![CDATA[Kazek]]></author>
			<category domain="http://www.janzpatmos.pl/blog/index.php?category=free_time"><![CDATA[free time]]></category>
			<category>imblog</category>
			<description><![CDATA[<div id="imBlogPost_wf9"><p style="text-align: left;"><span class="ff0 fs20">Poranek jest dobrą porą aby zanurzyć się w życie. Przebudzenie jest quasi zmartwychwstaniem, podobnie jak zasypianie jest jakby umieraniem. Skoro śmierć zabiera mi tylko życie czy zatem w zmartwychwstniu będzie też przemienione moje istnienie. To że istnieję jest pierwsze w stosunku do tego że żyję. Należy tu odróżnić pierszeństwo czasu od pierwszeństwa zasady. Akt obdarowania mnie istnieniem być może czasowo pokrywa się z aktem poczęcia życia ale w ontologicznie jest pierwszy. Kolejne rozróżnienie wypływa na polu autonomi i zależności. Moje istnienie jest całkowicie - radykalnie zależne od Stworzyciela natomiast moje życie jako akty mojego działania, moich decyzji, myślenia moją pewną autonomię. Błędem np Sartre było pomieszanie lub jak kto woli utożsamienie tych dwóch wymiarów - istnienia i życia. Zasada autonomii doczesności. Muszę to wyraźniej zbadać.</span><span class="ff0 fs20"><br /></span></p></div>]]></description>
			<pubDate>Mon, 28 Sep 2009 06:16:28 GMT</pubDate>
			<link>http://www.janzpatmos.pl/blog/?id=wf9</link>
			<guid isPermaLink="false">http://www.janzpatmos.pl/blog/rss/wf9</guid>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[5 stopni w skali C]]></title>
			<author><![CDATA[Kazek]]></author>
			<category domain="http://www.janzpatmos.pl/blog/index.php?category=free_time"><![CDATA[free time]]></category>
			<category>imblog</category>
			<description><![CDATA[<div id="imBlogPost_ye4"><p style="text-align: left;"><span class="ff0 fs20">Ranek rozdygotany spadkiem temperatury jak w hipoglikemii. Gdy się obudziłem przybiegły do mnie wszystkie sprawy na dziś zapalnowane. Ale im powiedziałem, żeby się uspokoiły. Na całe szczęście rano mam niebieski azyl - znikam w Eucharystii. Niech wszystko inne poczeka. Źródło zawsze jest Pierwsze. Pierwszy jest Źródłem. </span><span class="ff0 fs20"><br /></span></p></div>]]></description>
			<pubDate>Fri, 25 Sep 2009 06:24:12 GMT</pubDate>
			<link>http://www.janzpatmos.pl/blog/?id=ye4</link>
			<guid isPermaLink="false">http://www.janzpatmos.pl/blog/rss/ye4</guid>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Gromadzenie skarbów]]></title>
			<author><![CDATA[Kazek]]></author>
			<category domain="http://www.janzpatmos.pl/blog/index.php?category=free_time"><![CDATA[free time]]></category>
			<category>imblog</category>
			<description><![CDATA[<div id="imBlogPost_di9"><p style="text-align: left;"><span class="ff0 fs20">Teologię można &quot;uprawiać&quot; na dwa sposoby: 1. gromadzenie informacji teologicznych 2. kontemplowanie Słowa. W pierwszym przypadku publikuje się od czasu do czasu tekst nowej książki. W drugim spełnia się dominikańska maksyma: Contemplata aliis tradere - owoce kontemplacji przekazać innym. Teologii nie uprawia się samemu dla siebie. Zawsze teolog jest sługą Kościoła. Otrzymany dar kontempacji jest ze względu na wspólnotę. <br /><i><b>Nie wyście Mnie wybrali, ale Ja was wybrałem i przeznaczyłem was na to, abyście szli i owoc przynosili, i by owoc wasz trwał - aby wszystko dał wam Ojciec, o cokolwiek Go poprosicie w imię moje.</b></i> <span class="cf3">Jan 15:16 </span></span><span class="ff0 fs20"><br /></span></p></div>]]></description>
			<pubDate>Tue, 22 Sep 2009 06:30:12 GMT</pubDate>
			<link>http://www.janzpatmos.pl/blog/?id=di9</link>
			<guid isPermaLink="false">http://www.janzpatmos.pl/blog/rss/di9</guid>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Końcówka lata]]></title>
			<author><![CDATA[Kezek]]></author>
			<category domain="http://www.janzpatmos.pl/blog/index.php?category=free_time"><![CDATA[free time]]></category>
			<category>imblog</category>
			<description><![CDATA[<div id="imBlogPost_bj4"><p style="text-align: left;"><span class="ff0 fs20">Poranki stają się coraz chłodniejsze. Kawki po nocy poprawiają skrzydła, sprawdzają stan upierzenia i strerowność lotek. Obudził mnie sygnał znanej mi już na pamięć melodi budzika z komórki, wdzierając się w gąszcz sieci neuronowych w których odnalazły się ślady pamięciowe i świadomość, że jest nowy dzień, że jest 6 rano, że kończy się lato, że zaczyna się jesień. Mgły opadły na pokorną trawę, dachy i szyby samochodów. Słońce odwiecznym zwyczajem leniwie wytacza się nad horyzont. Ilu dziś celników razem z Mateuszem zasiądzie do stołu z Jezusem? <br /><i><b>Gdy Jezus siedział w domu za stołem, przyszło wielu celników i grzeszników i siedzieli wraz z Jezusem i Jego uczniami.</b></i> <span class="cf3">Mateusz 9:10 </span></span><span class="ff0 fs20"><br /></span></p></div>]]></description>
			<pubDate>Mon, 21 Sep 2009 06:22:47 GMT</pubDate>
			<link>http://www.janzpatmos.pl/blog/?id=bj4</link>
			<guid isPermaLink="false">http://www.janzpatmos.pl/blog/rss/bj4</guid>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Dotyk anioła]]></title>
			<author><![CDATA[Kazek]]></author>
			<category domain="http://www.janzpatmos.pl/blog/index.php?category=free_time"><![CDATA[free time]]></category>
			<category>imblog</category>
			<description><![CDATA[<div id="imBlogPost_gd9"><p style="text-align: left;"><span class="ff0 fs20">Dzień obudził się w całkowitym zamgleniu. Coraz dalsze lampy uliczne znikały, traciły ostrość, uspypiały po całonocnym dyżurze w mlecznych duktach między drzewami. Dotyk jest jednym z pierwszych zmysłów, który komunikuje nas ze światem. Jest wyrazem bliskości, a jednocześnie jej inicjatorem. Bez dotyku dzieci częściej chorują, są mniej odporne. Scena z dzisiejszej Ewangelii pokazuje jak piękny może być dotyk, czułość i miłość kobiety, której wiele przebaczył Chrystus. Dotyk anioła.<br /><i><b>A oto kobieta, która prowadziła w mieście życie grzeszne, dowiedziawszy się, że jest gościem w domu faryzeusza, przyniosła flakonik alabastrowy olejku, &nbsp;38 i stanąwszy z tyłu u nóg Jego, płacząc, zaczęła łzami oblewać Jego nogi i włosami swej głowy je wycierać. Potem całowała Jego stopy i namaszczała je olejkiem.</b></i><span class="cf3"> Łukasz 7:37-38 </span></span><span class="ff0 fs20"><br /></span></p></div>]]></description>
			<pubDate>Thu, 17 Sep 2009 09:11:52 GMT</pubDate>
			<link>http://www.janzpatmos.pl/blog/?id=gd9</link>
			<guid isPermaLink="false">http://www.janzpatmos.pl/blog/rss/gd9</guid>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Ostatnia jaskółka]]></title>
			<author><![CDATA[Kazek]]></author>
			<category domain="http://www.janzpatmos.pl/blog/index.php?category=free_time"><![CDATA[free time]]></category>
			<category>imblog</category>
			<description><![CDATA[<div id="imBlogPost_ag3"><p style="text-align: left;"><span class="ff0 fs20">Dziś pierwszy raz w życiu widzialem odlatujące jaskółki. Było ich około dziesięciu leciały w swobodnie w pewnym rozproszeniu. Zwróciły moją uwagę przez swój znany mi świergot, którego tu w Otwocku zwykle nie ma. Częściej słychać tu jeżyki, które jak małe F16 pomykają wokół zabudowań. Jest czas wiosny i jest czas jesieni. Poranek przyniósł w wilgotnych dłoniach po moje okno wszystkie dźwięki tej części miasta. Zwalniający pociąg, który stuka na rozjazdach, głęboki i przytłumiony szum samochodów, pokrzykiwania dzięcioła pstrego a sójki i sroki dziś mają rozejm. Cicho przelatują między drzewami omijając się z daleka. Poranek przynióśł też nowe światło Ewangelii.<br /><i><b>A jednak wszystkie dzieci mądrości przyznały jej słuszność</b></i> <span class="cf3">Łukasza 7:35 </span></span><span class="ff0 fs20"><br />Mądrość przychodzi o poranku, niech zamieszka w moich myślach, w moim spojrzeniu, w rozmowach, w działaniu, w odpoczyku, w posłudze. </span><span class="ff0 fs20"><br /></span></p></div>]]></description>
			<pubDate>Wed, 16 Sep 2009 06:11:04 GMT</pubDate>
			<link>http://www.janzpatmos.pl/blog/?id=ag3</link>
			<guid isPermaLink="false">http://www.janzpatmos.pl/blog/rss/ag3</guid>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Medialna płycizna]]></title>
			<author><![CDATA[Kazek]]></author>
			<category domain="http://www.janzpatmos.pl/blog/index.php?category=free_time"><![CDATA[free time]]></category>
			<category>imblog</category>
			<description><![CDATA[<div id="imBlogPost_vs0"><p style="text-align: left;"><span class="ff0 fs20">Poranek spędzam w Złotych Tarasach w Warszawie. Czekam na przypudrowanie i wejście na plan &quot;Między sklepami&quot;. Program w trybie flash. Szybko bez zgłębienia. Centrum handlowe jeszcze bardziej mnie skupia gdy odcinam się od totalnego ataku reklam, witryn, banerów, dźwięko-szumów. Dziś mija 22 rocznica rozpoczęcia nowicjatu. Wspomnienie Matki Boskiej Bolesnej ponownie prowadzi pod Krzyż. Spojrzenie Ukrzyżowanego na Umiłowanego Ucznia przynosi pokój. Tylko ta Miłość mnie ocala. <br /><i><b>Nikt nie ma większej miłości od tej gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół</b></i>.<br /><span class="cf3">Jan 15:13 </span></span><span class="ff0 fs20"><br /></span></p></div>]]></description>
			<pubDate>Tue, 15 Sep 2009 13:14:30 GMT</pubDate>
			<link>http://www.janzpatmos.pl/blog/?id=vs0</link>
			<guid isPermaLink="false">http://www.janzpatmos.pl/blog/rss/vs0</guid>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Krzyż stoi]]></title>
			<author><![CDATA[Kazek]]></author>
			<category domain="http://www.janzpatmos.pl/blog/index.php?category=free_time"><![CDATA[free time]]></category>
			<category>imblog</category>
			<description><![CDATA[<div id="imBlogPost_gn1"><p style="text-align: left;"><span class="ff0 fs20">Krzyż stoi podczas gdy świat się obraca. <b><i>Stat crux dum volvitur orbis.</i></b> 14 września 2009r. Duchowa oś obrotu różnych spraw. Całą historię mojego życia chcę zobaczyć w odniesieniu do Krzyża. Przekroczenie pierwszej prędkości kosmicznej pozwala na pokonanie ziemskiej grawitacji. Mam nadzieję, że nic mnie nie oderwie od &nbsp;grawitacji Krzyża Jezusa Chrystusa. <br /><b><i>A Ja, gdy zostanę nad ziemię wywyższony, przyciągnę wszystkich do siebie</i></b> <span class="cf3">Jana 12:32 </span></span><span class="ff0 fs20"><br /></span></p></div>]]></description>
			<pubDate>Mon, 14 Sep 2009 06:35:11 GMT</pubDate>
			<link>http://www.janzpatmos.pl/blog/?id=gn1</link>
			<guid isPermaLink="false">http://www.janzpatmos.pl/blog/rss/gn1</guid>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Wolna sobota]]></title>
			<author><![CDATA[Kazek]]></author>
			<category domain="http://www.janzpatmos.pl/blog/index.php?category=free_time"><![CDATA[free time]]></category>
			<category>imblog</category>
			<description><![CDATA[<div id="imBlogPost_ch9"><p style="text-align: left;"><span class="ff0 fs20">Poranek wydobywa się z pierzyny mgieł. Niebo zaciągnięte chmurami nabrzmiałymi wrześniowym deszczem. Ale jeszcze nie pada. Tzw wolna sobota bo i rzeczywiście wolno się zaczyna. Nawet okoliczne sójki dziś nie wrzeszczą. Pewnie gdzieś drzemią ukryte w sosnowych klimatach. Jedynie sikorki szczebioczą do siebie nawzajem. Niewiele słów czeka w bramie mego serca. Chętnie jeszcze pomilcze. Dam sobie wolne od gadania. <br /><i><b>Ten bowiem, kogo Bóg posłał, mówi słowa Boże: a z niezmierzonej obfitości udziela mu Ducha.</b></i> <span class="cf3">John 3:34 </span></span><span class="ff0 fs20"><br /></span></p></div>]]></description>
			<pubDate>Sat, 12 Sep 2009 05:44:41 GMT</pubDate>
			<link>http://www.janzpatmos.pl/blog/?id=ch9</link>
			<guid isPermaLink="false">http://www.janzpatmos.pl/blog/rss/ch9</guid>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Wpatrzona w słońce]]></title>
			<author><![CDATA[Kazek]]></author>
			<category domain="http://www.janzpatmos.pl/blog/index.php?category=free_time"><![CDATA[free time]]></category>
			<category>imblog</category>
			<description><![CDATA[<div id="imBlogPost_wc7"><p style="text-align: left;"><span class="ff0 fs20">W naszym ogródku, obok domu kwitną kwiaty. Jest tam pewna spontaniczność kolorów, kompozycji. Niestety słoneczniki już uschły. Pozwieszały tylko ciężkie głowy ku ziemi. Ich grecka nazwa to<span class="cf3"> heliotropos </span></span><span class="ff0 fs20">ten który podąża za słońcem. Tyle napatrzył się w słońce, że teraz patrzy w ziemię. Sikorki sprytnie wyłuskują ziarna. Podkradają je i potem szybko czmychają w gęste tuje, które jak kapucyński habit brązowieją jeszcze bardziej o poranku. Obok róż i bliżej mi nieznanych, zwiewnych kwiatów, rosną nagietki. One również mają swoję przygodę ze słońcem. Wieczorem zatulają żłlte płatki, a kiedy przychodzi ranek i słońce zaczyna je ogrzewać, powoli otwierają się na jego promienie. Św. Albert Wielki określił ten kwiat jako <span class="cf3">]sponsa solis </span></span><span class="ff0 fs20">- co oznacza oblubienica słońca. Otwiera się tylko przed nim, w nim okazuje całe swoje piękno czekając aż ciepło i blask zaczną pieścić jej delikatne płatki.<br /><i><b>A Ja wam powiadam: Miłujcie waszych nieprzyjaciół i módlcie się za tych, którzy was prześladują; &nbsp;tak będziecie synami Ojca waszego, który jest w niebie; ponieważ On sprawia, że słońce Jego wschodzi nad złymi i nad dobrymi, i On zsyła deszcz na sprawiedliwych i niesprawiedliwych.</b></i> <span class="cf4">Mateusz 5:44-45 </span></span><span class="ff0 fs20"><br /></span></p></div>]]></description>
			<pubDate>Thu, 10 Sep 2009 06:04:47 GMT</pubDate>
			<link>http://www.janzpatmos.pl/blog/?id=wc7</link>
			<guid isPermaLink="false">http://www.janzpatmos.pl/blog/rss/wc7</guid>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Brzozowe nostalgie]]></title>
			<author><![CDATA[Kazek]]></author>
			<category domain="http://www.janzpatmos.pl/blog/index.php?category=free_time"><![CDATA[free time]]></category>
			<category>imblog</category>
			<description><![CDATA[<div id="imBlogPost_at8"><p style="text-align: left;"><span class="ff0 fs20">W naszym ogrodzie rośnie od wielu lat brzoza. Wczesną wiosną przesiadują w jej gałęziach rozgadane szpaki, które przkrzykują się nawzajem wygrzewając się w porannym słońcu. Brzoza słucha tych gwizdów, zaśpiewów, urwanych nut, próbowanych melodii. Często na tej brzozie, szczególnie wieczorem na najwyższej gałęzi goszczą kosy. Dziś pozostaje tylko pamięć wpisana w drżące liście, które lada moment będą lecieć jakby z samego nieba. Gdy przykładam ucho do pnia to słyszę wszystkie tegoroczne nostalgie kończącego się lata. Słońce ogrzewa kolorowe brzozowe warkocze, spadające na białe ramiona konarów rozespanej jeszcze brzozy. Zwracam twarz ku Jedynemu Słońcu, przymykam oczy, otwieram się na ciepło Jego rąk. <br /><i><b>Wspaniałość Jego podobna do światła, promienie z rąk Mu tryskają, w nich to ukryta moc Jego. </b></i> Habakuka 3:4 &nbsp;&nbsp;</span><span class="ff0 fs20"><br /></span></p></div>]]></description>
			<pubDate>Tue, 08 Sep 2009 06:11:47 GMT</pubDate>
			<link>http://www.janzpatmos.pl/blog/?id=at8</link>
			<guid isPermaLink="false">http://www.janzpatmos.pl/blog/rss/at8</guid>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Nad rzeką]]></title>
			<author><![CDATA[Kazek]]></author>
			<category domain="http://www.janzpatmos.pl/blog/index.php?category=free_time"><![CDATA[free time]]></category>
			<category>imblog</category>
			<description><![CDATA[<div id="imBlogPost_zt4"><p style="text-align: left;"><span class="ff0 fs20">Dziś rano zatrzymałem się na chwilę nad rzeką. Poranny Świder jest był lekko zaspany. Płycizna momentami przechodzi w małe zielone wyspy. Trawa i inne rośliny, kótrych nie potrafię nazwać, szaleją od nadmiaru wilgoci. Ledwo widoczna mgła unosiła się nad spokojnym nurtem. Żagle pierwszych jesiennych liści kręciły się wokół własnej osi za każdym rannym oddechem. Spokój rzeki przypomniał moją rzekę z dzieciństwa i pierwszych lat młodości. Płynąca woda jest jak środek uspokajający. Myśli dostosowują się do bezgłośnego odpływania chwil - jednej za drugą. Nic dziwnego, że faceci lubią spokój &quot;jak na rybach&quot;. Wszystko można poukładać w jeden nurt życia. Odkryć, że ma swoje żródło, swój cel i ujście w<b> Oceanie Istnienia</b>. <br /><i><b>Wszystkie moje źródła są w Tobie</b></i> Psalm 87</span><span class="ff0 fs20"><br /></span></p></div>]]></description>
			<pubDate>Mon, 07 Sep 2009 12:39:09 GMT</pubDate>
			<link>http://www.janzpatmos.pl/blog/?id=zt4</link>
			<guid isPermaLink="false">http://www.janzpatmos.pl/blog/rss/zt4</guid>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Obłok niewiedzy]]></title>
			<author><![CDATA[Kazek]]></author>
			<category domain="http://www.janzpatmos.pl/blog/index.php?category=free_time"><![CDATA[free time]]></category>
			<category>imblog</category>
			<description><![CDATA[<div id="imBlogPost_el0"><p style="text-align: left;"><span class="ff0 fs20">Mam w pamięci obraz jesiennego poranka nad Bałtykiem. Nad wodą unosiła się mgła, w której ginąła spokojna tafla wody a gdy się unosiło wzrok coraz wyżej, to wyłaniał się z niej błękit. Cisza i pokój na styku ziemi i morza, morza i nieba. Przypomina mi to obłok z Góry Przemienienia. Osłonił wszystkich, połączył niebo i ziemię, Stare i Nowe Przymierze. W Nim cała moja wiedza staje się niewiedzą. Dziś, niech na nowo osłoni moje myśli, pragnienia, moje ciało i duszę, abym w Nim pozostawał, poruszał się, był. &nbsp;</span><span class="ff0 fs20"><br /></span></p></div>]]></description>
			<pubDate>Thu, 03 Sep 2009 06:36:54 GMT</pubDate>
			<link>http://www.janzpatmos.pl/blog/?id=el0</link>
			<guid isPermaLink="false">http://www.janzpatmos.pl/blog/rss/el0</guid>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Poranki Ewangelii]]></title>
			<author><![CDATA[Kazek]]></author>
			<category domain="http://www.janzpatmos.pl/blog/index.php?category=free_time"><![CDATA[free time]]></category>
			<category>imblog</category>
			<description><![CDATA[<div id="imBlogPost_in2"><p style="text-align: left;"><span class="ff0 fs20">Poranki, które pamiętam z Ewangelii naznaczają dziś początek dnia. Pierwszy to z przypowieści o najemnikach. Zaproszeni do pracy rankiem. Mateusz 20:1 <i><b>Albowiem królestwo niebieskie podobne jest do gospodarza, który wyszedł wczesnym rankiem, aby nająć robotników do swej winnicy.</b></i><br />Kolejny, to po uzdrowieniu teściowej Piotra, Marek 1:35 <b><i> Nad ranem, gdy jeszcze było ciemno, wstał, wyszedł i udał się na miejsce pustynne, i tam się modlił.</i></b><br />Ten poranek bardzo przypomina poranek zmartwychwstania gdy kobiety przyszły do grobu Marek 16:2 <i><b> Wczesnym rankiem w pierwszy dzień tygodnia przyszły do grobu, gdy słońce wzeszło. </b></i> Słońce, kóre wschodzi to Jezus Chrystus Zmartwywstały, Słońce nie znające zachodu. Podobnie jest u Jana 20:1 &nbsp;&nbsp;<i><b>A pierwszego dnia po szabacie, wczesnym rankiem, gdy jeszcze było ciemno, Maria Magdalena udała się do grobu i zobaczyła kamień odsunięty od grobu.</b></i><br />Spotkanie nad jeziorem przy śniadaniu - Jan 21:4 &nbsp;<i><b>A gdy ranek zaświtał, Jezus stanął na brzegu. Jednakże uczniowie nie wiedzieli, że to był Pan.</b></i> Rozpoznać Pana w porannym słońcu - to przydarzyło się uczniom.<br />On napełnia świątynię swoją obecnością i światłem - Jan 8:1-2 &nbsp;<i><b>Jezus natomiast udał się na Górę Oliwną, ale o brzasku zjawił się znów w świątyni.</b></i></span><span class="ff0 fs20"><br /></span></p></div>]]></description>
			<pubDate>Wed, 02 Sep 2009 06:31:35 GMT</pubDate>
			<link>http://www.janzpatmos.pl/blog/?id=in2</link>
			<guid isPermaLink="false">http://www.janzpatmos.pl/blog/rss/in2</guid>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Pierwszy poranek września]]></title>
			<author><![CDATA[Kazek]]></author>
			<category domain="http://www.janzpatmos.pl/blog/index.php?category=free_time"><![CDATA[free time]]></category>
			<category>imblog</category>
			<description><![CDATA[<div id="imBlogPost_vc0"><p style="text-align: left;"><span class="ff0 fs20">Dziś rano poszedłem na mszę do NO. Znane ścieżki. Drzewa zaczynają nieśmialo gubić swoją zieleń. Gdzieś w żyłkach ich liści dojrzewają kolory jesieni. Chodzę tymi samymi drogami.<br /> <i><b>Powierz Panu swą drogę, zaufaj Mu a On sam będzie działał.</b></i><br />On sam staje się Drogą a Jego słowo jest lampą na mojej ścieżce. <br />Dni stają się krótsze, noce przynoszą zimne poranki. Księżyc chowa się gdzieś w koronach sosen, blednie o świecie i podąża swoją drogą. Czas dogania siebie w tej właśnie chwili, która się staje i przemija. To już wrzesień. </span><span class="ff0 fs20"><br /></span></p></div>]]></description>
			<pubDate>Tue, 01 Sep 2009 06:29:06 GMT</pubDate>
			<link>http://www.janzpatmos.pl/blog/?id=vc0</link>
			<guid isPermaLink="false">http://www.janzpatmos.pl/blog/rss/vc0</guid>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Koniec sierpnia]]></title>
			<author><![CDATA[Kazek]]></author>
			<category domain="http://www.janzpatmos.pl/blog/index.php?category=free_time"><![CDATA[free time]]></category>
			<category>imblog</category>
			<description><![CDATA[<div id="imBlogPost_eo6"><p style="text-align: left;"><span class="ff0 fs20">Orzeźwiający chłód poranka wtargnął do mojego pokoju, gdy otworzyłem na full okno. Bezkresny błękit. Zanurzam myśli i serce w jutrzni.<br /> <b><i>Miej miłosierdzie nad Twym świętym miastem, <br />nad Jeruzalem, miejscem Twego odpoczynku.</i></b><br />Modlitwa za miasto za mieszkańców. Dziś powinienem rozciągnąć tę modlitwę na miastem w którym mieszkam już 12 lat. Człowiek nadaje znaczenie miejscom, w których przebywa. Z drugiej strony miejsce gdzie mieszka, żyje zostawia w nim swój ślad. Więzi z ludźmi, pamięć wydarzeń, pracę i odpoczynek wplatam dziś w melodię pieśni z Księgi Syracha.<br /><b><i>Napełnij Syjon wysławianiem twej mocy</i></b></span><span class="ff0 fs20"><br /></span></p></div>]]></description>
			<pubDate>Mon, 31 Aug 2009 10:10:18 GMT</pubDate>
			<link>http://www.janzpatmos.pl/blog/?id=eo6</link>
			<guid isPermaLink="false">http://www.janzpatmos.pl/blog/rss/eo6</guid>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Zabawy wiewiórek]]></title>
			<author><![CDATA[Kazek]]></author>
			<category domain="http://www.janzpatmos.pl/blog/index.php?category=free_time"><![CDATA[free time]]></category>
			<category>imblog</category>
			<description><![CDATA[<div id="imBlogPost_tp5"><p style="text-align: left;"><span class="ff0 fs20">Dwie wiewórki ścigały się dziś po konarach sosen. Zawsze kiedy widzę ich zwinne ruchy, skoki, lekkość coraz bardziej nabieram przekonania, że wobec grawitacji mają jakąś wiewiórczą nonszalancję. Po drodze strącały za sobą krople deszczu, które uwiesiły się sosnowych igieł. Lekkość ruchu, finezja akrobacji. Zachowują się tak, jakby nie przywiązywały do siebie zbyt dużej wagi. Wiewiórki wtedy są sobą. Całe stworzenie jest w jakimś ruchu, zmierza ku swojemu celowi. Przychodzi mi na myśl fragment prefacji z IV Modlitwy Eucharystycznej: <b><i>Łącząc się z nimi (Aniołami), razem z całym stowrzeniem, które jest pod niebem i wielbi Cię przez nasze usta, z radością wychwalmy Twoje Imię.</i></b>.<br />Przysłowiowa wiewiórka (o ile są jakieś przysłowia o niej) wtedy znajduje swoje spełnienie, nawet jeśli skacze bez celu, gdy wielbię Boga za jej lekkość, piękno i dynamikę ruchu. </span><span class="ff0 fs20"><br /></span></p></div>]]></description>
			<pubDate>Sat, 29 Aug 2009 07:00:41 GMT</pubDate>
			<link>http://www.janzpatmos.pl/blog/?id=tp5</link>
			<guid isPermaLink="false">http://www.janzpatmos.pl/blog/rss/tp5</guid>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Poranek w południe]]></title>
			<author><![CDATA[Kazek]]></author>
			<category domain="http://www.janzpatmos.pl/blog/index.php?category=free_time"><![CDATA[free time]]></category>
			<category>imblog</category>
			<description><![CDATA[<div id="imBlogPost_dt0"><p style="text-align: left;"><span class="ff0 fs20">Choroba przedłużyła mój poranek do południa. Zaciągnięta roleta wpuszcza niewiele światła. Gdy wstałem oślepił mnie blask &nbsp;białych chmur. Z ciemności i bólu przeszedłem w dzień gwałtownie. Wiatr lekko szumi liśćmi młodej lipy, kołysze zawstydzoną brzozę. Myśli krążą po głowie. Serce przyśpiesza. Krople potu na czole chyba od gorączki.<br />Człowiek ma sens gdy widzi swój cel. Gdy przebija się przez gąszcz uwarukowań jak przez zarośla poszycia lasu. Cały czas jednak może zobaczyć choćby skrawek nieba. </span><span class="ff0 fs20"><br /></span></p></div>]]></description>
			<pubDate>Fri, 28 Aug 2009 13:07:00 GMT</pubDate>
			<link>http://www.janzpatmos.pl/blog/?id=dt0</link>
			<guid isPermaLink="false">http://www.janzpatmos.pl/blog/rss/dt0</guid>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Strumienie z nieba]]></title>
			<author><![CDATA[Kazek]]></author>
			<category domain="http://www.janzpatmos.pl/blog/index.php?category=free_time"><![CDATA[free time]]></category>
			<category>imblog</category>
			<description><![CDATA[<div id="imBlogPost_mw4"><p style="text-align: left;"><span class="ff0 fs20">Najpierw przytłumiony, niski, głęboki, porwany na kawałki grzmot od zachodu. Potem coraz ciemniejsze, cięzkie, stalowe chmury. Pierwszy mocniejszy powiew, za chwilę następny, jak oddech zmęczonego lata. Sosny, jakby w tańcu, jednocześnie wychylają się w tę samą stronę. Nadciąga poranna burza, przewala się nad Otwockiem. Pierwsze, ciężkie krople, zrzucane przez niebiosa nieregularnie przyśpieszają tempa i zwiastują ulewę. I rzyczywiście po chwili pada prosty, gęsty jak krople miodu, ciepły jak łzy św. Moniki, pełny błogosławieństwa i oczyszczenia deszcz. Strumienie z nieba przypominają mi płacz matki św. Augustyna. Na nowo strumień mego życia zasila obietnica wypowiedziana w Jerozolimie w najbardziej uroczysty dzień święta: &quot;<i><b>Jeśli, któś jest spragniony niech przyjdzie do Mnie i pije. Jak rzekło Pismo: Strumienie wody żywej popłyną z Jego wnętrza&quot;.</b></i><br />Deszcz wali o dach, pod którym bezpiecznie siedzę. Składam parasole, zwijam markizy staję w strumieniach błogosławieństw z Nieba. Niech zmoknę od łaski do szpiku kości, do ostatniej nitki mojej niemocy, grzechu, słabości, zranienia, smutku, samotności.</span><span class="ff0 fs20"><br /></span></p></div>]]></description>
			<pubDate>Thu, 27 Aug 2009 05:46:40 GMT</pubDate>
			<link>http://www.janzpatmos.pl/blog/?id=mw4</link>
			<guid isPermaLink="false">http://www.janzpatmos.pl/blog/rss/mw4</guid>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Leśnie zamglenia]]></title>
			<author><![CDATA[Kazek]]></author>
			<category domain="http://www.janzpatmos.pl/blog/index.php?category=free_time"><![CDATA[free time]]></category>
			<category>imblog</category>
			<description><![CDATA[<div id="imBlogPost_by7"><p style="text-align: left;"><span class="ff0 fs20">W moim lesie zaczyna mieszkać poranna mgła. Przenika wszystkie krzaki, woalami przewiesza się przez ramiona zaspanych sosen. W promieniach słońca przepływa przez prześwity i małe polany chowając się w ciemnieszych zakątkach, próbuje zachować swoją ulotność. Wreszczie przewiewa ją poranny oddech nowego, przeciągającego się dnia. Światło wydobywa z poranka kształty domów, skrzyżowania ulic. Gdziekolwiek dotarło światło tam kwitnie życie.<br /><i><b>Światło w ciemności świeci i ciemność jej nie ogarnia.</b></i><br />Dziś przez mgły poranne, mój brak ostrości widzenia, gdyż patrzę jakby w zwierciadle, powoli zaczynam odkrywać Jego twarz pełną światła, Jego spojrzenie na drogi i skrzyżowania mego życia. </span><span class="ff0 fs20"><br /></span></p></div>]]></description>
			<pubDate>Wed, 26 Aug 2009 06:06:59 GMT</pubDate>
			<link>http://www.janzpatmos.pl/blog/?id=by7</link>
			<guid isPermaLink="false">http://www.janzpatmos.pl/blog/rss/by7</guid>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Bociany odleciały]]></title>
			<author><![CDATA[Kazek]]></author>
			<category domain="http://www.janzpatmos.pl/blog/index.php?category=free_time"><![CDATA[free time]]></category>
			<category>imblog</category>
			<description><![CDATA[<div id="imBlogPost_gk6"><p style="text-align: left;"><span class="ff0 fs20">Wczoraj dowiedziałem się, że z mojej miejscowości rodzinnej odleciały bociany. Dziś rano zostało tam puste gniazdo. Zawsze od tego dnia zaczynam tęsknić za wiosną. Wydarzenia przemijają, zostawiają po sobie miejsce puste, otwarte na nowe obdarowania Niebios. Nowy dzień o poranku staje u moich drzwi i zaprasza do wyruszenia w podróż. Dobrze, że nie tak daleką jak bocianie loty. Podróż w spotkania, rozmowy, pracę - ad extra i podróż w myśli, pragnienia, modlitwy - ad intra. Oba kierunki zmierzają do Jednego. Alan z Lille (+1202 vel 1203) napisał kiedyś geometryczną definicą Boga: <b><i>Deus est sphera intelligibilis, cuius centrum est ubique et circumferentia nusquam.</i></b> Bóg jest to sfera pojmowalna intelektualnie, której centrum jest wszędzie a obwód nigdzie. <br />Niezależnie od tego czy idę w głąb, czy na zewnątrz, w Nim poruszam się w mojej podróży i do Niego zmierzam. </span><span class="ff0 fs20"><br /></span></p></div>]]></description>
			<pubDate>Tue, 25 Aug 2009 05:49:56 GMT</pubDate>
			<link>http://www.janzpatmos.pl/blog/?id=gk6</link>
			<guid isPermaLink="false">http://www.janzpatmos.pl/blog/rss/gk6</guid>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Poranna rosa]]></title>
			<author><![CDATA[Kazek]]></author>
			<category domain="http://www.janzpatmos.pl/blog/index.php?category=free_time"><![CDATA[free time]]></category>
			<category>imblog</category>
			<description><![CDATA[<div id="imBlogPost_if5"><p style="text-align: left;"><span class="ff0 fs20">W naszym ogrodzie wyrastają na dziko między sosnami młode akacje. W słoneczny i przyjemnie świerzy poranek liście mienią się kolekcją drobnej rosy. W słońcu nabierają tęczowych odcieni. Zimniejsze, sierpniowe noce roszczą siebie prawo do porannej rosy. Wleciała mi do głowy myśl z księgi Ozeasza: &quot;Miłość wasza podobna do chmur o świtaniu, do porannej rosy, co szybko znika&quot;. (Oz 6,4) Kondycja naszej ludzkiej miłości wydaje się być tak znikoma? tak ulotna? A jednak ta rosa jest niemal codziennie. Najwyższy zrasza codziennie moje serce aby obudzić je do miłości, do dawania siebie, do przekraczania siebie. Zrywam liść akacji i przypominam sobie jak się obrywało kolejne listki - &quot;kocha, lubi, szanuje, nie chce, nie wie, żartuje&quot;. Ale miłość nie jest wróżbą, nie jest przypadkiem. Wyrastają kolejne gałęzie i liście mego drzewa życia, na każdym Boże spojrzenie wypisuje swoją miłość. Bóg jest miłością. </span><span class="ff0 fs20"><br /></span></p></div>]]></description>
			<pubDate>Mon, 24 Aug 2009 05:57:23 GMT</pubDate>
			<link>http://www.janzpatmos.pl/blog/?id=if5</link>
			<guid isPermaLink="false">http://www.janzpatmos.pl/blog/rss/if5</guid>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Dźwięki poranka]]></title>
			<author><![CDATA[Kazek]]></author>
			<category domain="http://www.janzpatmos.pl/blog/index.php?category=free_time"><![CDATA[free time]]></category>
			<category>imblog</category>
			<description><![CDATA[<div id="imBlogPost_pw5"><p style="text-align: left;"><span class="ff0 fs20">Otwarte okno mojego pokoju wpuszcza całą kaskadę dźwięków zlewających się w jeden szum. Wyłapuję z niego wolno toczący się pociąg, który na przejeździe rytmicznie stuka, kołysze zaspanych pasażerów z Dęblina i Pilawy. Po ulicy z szumem mnką samochody z kierowcami, których głowy pełne są myśli i planów na nowy dzień. Od czasu do czasu przewali się jakiś ciężarowy z pustą skrzynią, która hałasuje podskakując na otowckich dziurach w drodze. Już dawno zamiłkły ptaki z wyjątkiem sójek i zdenerwowanych dzięciołów. Wszystkie kosy, drozdy, zięby, sikorki poleciały na urlop. Czasem przeleci z rykiem syren karetka pogotowia. Wszystko oznajmia swój ruch jakimś dźwiękiem. A ja siedzę w pokoju i słyszę klikanie klawiatury mojego poczciwego laptopa. Myśli biagają po klawiszach od litery do litery. Nie zdołam ich wszystkich wypisać. Bo to co najważniejsze odbywa się w milczeniu, w <i>stabilitas cordis</i>. Bóg nie robi hałasu.</span><span class="ff0 fs20"><br /></span></p></div>]]></description>
			<pubDate>Thu, 20 Aug 2009 06:30:31 GMT</pubDate>
			<link>http://www.janzpatmos.pl/blog/?id=pw5</link>
			<guid isPermaLink="false">http://www.janzpatmos.pl/blog/rss/pw5</guid>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Na granicy nocy i dnia]]></title>
			<author><![CDATA[Kazek]]></author>
			<category domain="http://www.janzpatmos.pl/blog/index.php?category=free_time"><![CDATA[free time]]></category>
			<category>imblog</category>
			<description><![CDATA[<div id="imBlogPost_di0"><p style="text-align: left;"><span class="ff0 fs20">Przejście między nocą i dniem jest tajemnicą zwycięstwa światła nad ciemnością. Drzewa rzucają cień, ale coraz bardziej ogarnia je słońce. Pierwsze dzieło w stworzeniu, którego dokonuje Bóg to jest właśnie światło. Potem wszystko jakby tka ze światła. W każdym z nas jest światło Jego mądrości, Jego miłości. Każde Jego spojrzenie przenika nas i przywraca światło swego Oblicza. Przez moje spojrzenie przedłuża się Jego spojrzenie na świat. Człowiek jest na styku ziemi i nieba, na styku światła i ciemności. </span><span class="ff0 fs20"><br /></span></p></div>]]></description>
			<pubDate>Wed, 19 Aug 2009 07:37:56 GMT</pubDate>
			<link>http://www.janzpatmos.pl/blog/?id=di0</link>
			<guid isPermaLink="false">http://www.janzpatmos.pl/blog/rss/di0</guid>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Świat w kropli wody]]></title>
			<author><![CDATA[Kazk]]></author>
			<category domain="http://www.janzpatmos.pl/blog/index.php?category=free_time"><![CDATA[free time]]></category>
			<category>imblog</category>
			<description><![CDATA[<div id="imBlogPost_uz6"><p style="text-align: left;"><span class="ff0 fs20">Poranek obudził się w kroplach deszczu, które zawisły na igłach sosen po nocnej ulewie. Łzy nocy strąca lekki wiatr. W każdej mieni się promień słońca, szczypta zieleni, kawałek nieśmiałego błękitu. Patrzę na te krople życia z uśmiechem bo pewnie odbija się w nich moja twarz jak w krzywym zwieciadle. Chwila zamknięta w srebrnych perłach.<br /><br /><br /><br />Drogocenna perła tej chwili wpada mi w dłonie, abym ją rozpoznał z całym obdarowaniem poranka. Począwszy od świerzego powiewu, przez widok odpływających chmur, przez cud lustra w porannych kałużach aż do Cudu Chleba i Wina. W kropli Krwi otwiera się Nowe Niebo, w Hostii Chleba Nowa Ziemia. <br /></span><span class="ff0 fs20"><br /></span></p></div>]]></description>
			<pubDate>Tue, 18 Aug 2009 06:16:53 GMT</pubDate>
			<link>http://www.janzpatmos.pl/blog/?id=uz6</link>
			<guid isPermaLink="false">http://www.janzpatmos.pl/blog/rss/uz6</guid>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Wszechogarniający błękit]]></title>
			<author><![CDATA[Kazek]]></author>
			<category domain="http://www.janzpatmos.pl/blog/index.php?category=free_time"><![CDATA[free time]]></category>
			<category>imblog</category>
			<description><![CDATA[<div id="imBlogPost_bg9"><p style="text-align: left;"><span class="ff0 fs20">Nad Otwockiem błękitny baldachim nieba. Sosny widoczne z mojego okna zanurzają swoje sierpniowe czupryny w niebie. Na styku nieba i korony drzew tworzy się interwał pokoju. Błękit i ciemna zieleń. Jeszcze głębszy akord powstaje gdy niebo współbrzmi z zielenią świerków. Równowaga, współbrzmienie. Wszystkie rzeczy istnieją obok siebie tworząc sieć wzajemności, odniesień. Od rana jestem zaproszony aby dziś tworzyć harmonię. Dostroić się czy nadawać ton? Zachwycają te współbrzmienia, które nie wymagają korekty, naturalnie są piękne, harmoniczne, zgrane. A jednak w relacjach ludzkich zawsze potrzeba jednego i drugiego tzn. dostrojenia i nadawania tonu. Widok z okna nastraja mnie ale i ja nadaję temu widokowi ton, nazywam go, zachwycam się nim, nakładam na niego swoje skojarzenia, obrazy. Przez niego wchodzę w JEDNO.</span><span class="ff0 fs20"><br /></span></p></div>]]></description>
			<pubDate>Mon, 17 Aug 2009 06:10:16 GMT</pubDate>
			<link>http://www.janzpatmos.pl/blog/?id=bg9</link>
			<guid isPermaLink="false">http://www.janzpatmos.pl/blog/rss/bg9</guid>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Sójki hałasują]]></title>
			<author><![CDATA[Kazek]]></author>
			<category domain="http://www.janzpatmos.pl/blog/index.php?category=free_time"><![CDATA[free time]]></category>
			<category>imblog</category>
			<description><![CDATA[<div id="imBlogPost_kq2"><p style="text-align: left;"><span class="ff0 fs20">Od rana w naszym lesie pokrzykują sójki. Pewnie walczą ze srokami. Sroki są cwane. Sójki hałaśliwe. Walczą o jakieś wiadome sobie dobro. Trudne do osiągnięcia dobro rodzi w nas gniew. Gdy jest on głęboki to znaczy, że dobro jest ważne, jest pewnym porządkiem, jest harmonią osób i rzeczy. Gniew jest najbardziej zbliżony w swoje złożoności do intelektu. Może wzmacniać nasze siły, gdyż jest afektyną i zmysłową gwałtownością, która dąży do zniszczenia, do oddalenie, do stawiania granic temu, co niszczy nasze ukochane dobro. Nawet sójki to manifestują od rana. Poranek jest dziś rześki, z błękitem rozpiętym nad sosnowymi czuprynami. </span><span class="ff0 fs20"><br /></span></p></div>]]></description>
			<pubDate>Fri, 14 Aug 2009 06:59:44 GMT</pubDate>
			<link>http://www.janzpatmos.pl/blog/?id=kq2</link>
			<guid isPermaLink="false">http://www.janzpatmos.pl/blog/rss/kq2</guid>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Od urzędu do urzędu]]></title>
			<author><![CDATA[Kazek]]></author>
			<category domain="http://www.janzpatmos.pl/blog/index.php?category=free_time"><![CDATA[free time]]></category>
			<category>imblog</category>
			<description><![CDATA[<div id="imBlogPost_af8"><p style="text-align: left;"><span class="ff0 fs20">Dziś od rana pomykam od urzędu do urzędu. Urząd skarbowy przysłał żółtą kartkę, ZUS nie ustaje w przysyłaniu tych samych powiadomień. Rachunki. Wszystko kręci się wokół pieniądza. Zrobiłem około 10 przelewów. Jednak pieniądz przechowuje się w stanie płynnym. Można go przelewać, nawet z pustego w próżne. Dlaczego się mówi, że to twarda gotówka. Idź i zapłać im za siebie i za mnie. Niech się uciszą. Niech zaksięgują, wypiją kolejną kawę i wystawią tabliczę w okienku: Przerwa śniadaniowa. </span><span class="ff0 fs20"><br /></span></p></div>]]></description>
			<pubDate>Thu, 13 Aug 2009 10:28:14 GMT</pubDate>
			<link>http://www.janzpatmos.pl/blog/?id=af8</link>
			<guid isPermaLink="false">http://www.janzpatmos.pl/blog/rss/af8</guid>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Po wakacjach]]></title>
			<author><![CDATA[Kazek]]></author>
			<category domain="http://www.janzpatmos.pl/blog/index.php?category=free_time"><![CDATA[free time]]></category>
			<category>imblog</category>
			<description><![CDATA[<div id="imBlogPost_nm3"><p style="text-align: left;"><span class="ff0 fs20">To juz nie jest wolny czas. Żyję szybko, ze względu na ilość zmian. Arystoteles opowiadał, że czas jest funkcją zmian. Gdy nie ma zmian - nie ma czasu. Gdy są zmiany czas płynie od tego co wcześniej do tego co później. Przynajmniej tak stara się to potwierdzać druga zasada termodynamiki, inaczej zasada entropii. </span><span class="ff0 fs20"><br /></span></p></div>]]></description>
			<pubDate>Wed, 12 Aug 2009 10:34:00 GMT</pubDate>
			<link>http://www.janzpatmos.pl/blog/?id=nm3</link>
			<guid isPermaLink="false">http://www.janzpatmos.pl/blog/rss/nm3</guid>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[nowy pomysł]]></title>
			<author><![CDATA[Kazek]]></author>
			<category domain="http://www.janzpatmos.pl/blog/index.php?category=free_time"><![CDATA[free time]]></category>
			<category>imblog</category>
			<description><![CDATA[<div id="imBlogPost_iv5"><p style="text-align: left;"><span class="ff0 fs20">Mam nowy pomysł na rekolekcje na wyspie.<br />Pomysł brzmi &quot;Mądrość i powołanie&quot; lub &quot;Mądrość powołania&quot; ewentualnie &quot;Powołanie do mądrości&quot;. W pierwszym wypadku trzeba uchwycić relację między mądrością i powołaniem. W drugim przedstawić samą mądrość powołania, że jest sensowna. Po trzecie: trzeba odkryć, że każde powołanie ma swoją przestrzeń mądrości. </span><span class="ff0 fs20"><br /></span></p></div>]]></description>
			<pubDate>Thu, 30 Jul 2009 14:48:31 GMT</pubDate>
			<link>http://www.janzpatmos.pl/blog/?id=iv5</link>
			<guid isPermaLink="false">http://www.janzpatmos.pl/blog/rss/iv5</guid>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Wakacje]]></title>
			<author><![CDATA[Kazek]]></author>
			<category domain="http://www.janzpatmos.pl/blog/index.php?category=free_time"><![CDATA[free time]]></category>
			<category>imblog</category>
			<description><![CDATA[<div id="imBlogPost_nb4"><p style="text-align: left;"><span class="ff0 fs20">jak leci</span><span class="ff0 fs20"><br /></span></p></div>]]></description>
			<pubDate>Thu, 30 Jul 2009 14:38:51 GMT</pubDate>
			<link>http://www.janzpatmos.pl/blog/?id=nb4</link>
			<guid isPermaLink="false">http://www.janzpatmos.pl/blog/rss/nb4</guid>
		</item>
	</channel>
</rss>